Będąc niepoprawna romantyczką ( co w moim przypadku nierozerwalnie łączy się z bezgraniczną wiarą w miłość, szczególnie tą od pierwszego wejrzenia oraz swego rodzaju naiwnością ) cofam się o jakieś dwadzieścia jeden lat wstecz, kiedy to moje usta pierwszy raz poczuły słodki smak czekolady, a serce zwariowało od uderzenia strzały Amora. To było to. Od razu wiedziałam, że jesteśmy dla siebie stworzeni i zostanie tak na wieki. Ale jak w każdym związku nawet tym najbardziej idealnym i wzorcowym przychodzą gorsze chwile, kiedy w powietrzu czuć nieubłaganie zbliżający się kryzys. Tak też było i z nami. Z dnia na dzień okazało się, że zbawienny i kojący wpływ jaki miała na mnie czekolada, przekształcił się w swego rodzaju toksyczną relację, która zaczęła przynosić więcej bólu, niż korzyści. W tym wypadku nie bólu duchowego lecz cielesnego, pochodzącego z samego wnętrza mego układu pokarmowego i jego najgłębszych zakamarków. Tak też w dość okrutny i bolesny sposób doszło do separacji i usilnych próby szukania zamienników, równie znamienitych i mogących zakrawać o ideał jak czekolada.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodkie Poniedziałki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Słodkie Poniedziałki. Pokaż wszystkie posty
Ludzie mają różne typy rąk wyróżniamy te które leczą, opadające, ze stali bądź waty. Mnie trafiły się ewidentnie te, które w magiczny sposób niszczą każdą kulturę bakterii, która istnieje w drożdżach albo chociażby chciała się w nich wykluć. Po setkach prób i raz po raz wyciąganych z piekarnikach świeżutkich zakalcach, straciłam nadzieję na lepsze jutro i postanowiłam choćby na święta zaprzestać walki z tą być może biologiczna klątwa.Niczym zesłany z niebios anioł przyszła mi z pomocą moja ciocia, padło na piaskową babkę cytrynową dzięki której wreszcie nie czułam wewnętrznej żenady, że do kolejny raz napchałam do wielkanocnego koszyka kupę surowego, niejadalnego gniota.
Przepis, który daje mi całkowitą pewność przepysznej szarlotki zawsze i wszędzie. Czego dowodem jest zniknięcie połowy blachy jeszcze przed wystygnięciem ciasta.
SKŁADNIKI:
- 3 kg jabłek (najlepiej Szara reneta)
CIASTO:
- 3 szklanki mąki
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 cukier waniliowy
- 1 kostka margaryny
- 3 żółtka
- 1 jajko
- 3 łyżki oleju (może być więcej)
1 Jabłka obrać, pokroić w nieregularne kształty i dusić aż do miękkość na małym ogniu podlewając niewielką ilością wody. Na koniec dodać do smaku cukru i cynamonu.
2 Wszystkie składniki na ciasto wsypać do miski i ugnieść na zwartą masę.
3 Wyrobione ciasto podzielić na 2 części. Pierwsza ma stanowić 1/3 masy (będzie to wierzch ciasta), zaś druga 2/3 (będzie to spód). Podzielone ciasto zawinąć w folię i wsadzić do zamrażalnika na godzinę.
4 Po godzinie wyjąć ciastko z zamrażalnika. Zaczynamy od większej części i zcieramy ją na grubych oczkach na tarce tak, aby ciasto pokryło całą powierzchnię blachy. Następnie nakładamy uduszone jabłka, a na nie trzemy pozostałą część ciasta.
5 Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez ok. 4o minut w temperaturze 180 stopni.
Właściwa nazwa tej małej pyszności to "fińskie bułeczki cynamonowe" i jest to jeden z najprostszych i najpyszniejszych przepisów bułeczkowo słodkościowych jakie znam. Idealne na śniadanie bądź podwieczorek, jedyną ich wadą jest to, że można je jeść kilogramami bo są absolutnie uzależniające.
SKŁADNIKI:
- 250 ml mleka
- 4 dag drożdży
- 45 dag mąki
- 7 żółtek
-18 dag + 2 łyżki cukru
- po szczypcie soli oraz mielonego kardamonu
- 2 łyżeczki masła
Czas przygotowania około 55 minut
1
Z mleka, drożdży i 5 dag mąki należy przygotować zaczyn. Utrzeć 10 dag masła z 8 dag
cukru i 6 żółtkami. Dodać 40 dag mąki, sól, kardamon oraz zaczyn. Zagnieść ciasto. Odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut do wyrośnięcia
2
Wyrośnięte ciasto rozwałkować. Resztę masła roztopić, posmarować nim placek. Posypać cynamonem wymieszanym z 10 dag cukru. Zawinąć i pokroić na plasterki. Ciastka posmarować ostatnim żółtkiem. Posypać resztą cukru. Piec ok. 10 minut w temperaturze 225 stopni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





CZEŚĆ.
TU ALA.